|
|||||||
Korzyści wynikające z zastosowania SkinControl!Przy obliczaniu opłacalności inwestycji w urządzenia systemowe SkinControl należy poza profesjonalizacją obsługi wziąć pod uwagę również trzy inne faktory przynoszące wymierny zysk:
Efektywna eksploatacja lampFakty i liczby odróżniają poczynania amatorów i profesjonalistów. Czysta teoria producenta na temat czasu eksploatacji produkowanej przez siebie lub też fabrykę lampy nie zawsze idzie w parze z rzeczywistością. Czas podany prze producenta to z jednej strony zabezpieczenie przed reklamacją, a drugiej wynik pomiaru lampy z wzorcowej serii i to na dodatek w warunkach laboratoryjnych. W rzeczywistości lampy pracują w różnych czasem skrajnie niekorzystnych dla siebie warunkach. Jeśli pracują w dobrze dobranej konfiguracji, serwisowanym sprzęcie, nowych starterach i sprzyjającym napięciu zasilania z sieci energetycznej to możemy spodziewać się czegoś, o czym producent nie wspomina. Efektem takiej eksploatacji, czyli dobrze dobranych dławików oraz starterów, prawidłowej wentylacji urządzenia może być wydłużenie pracy lamp bez większego problemu nawet do 1200 godzin. W przypadku lampy, którą producent znamionował na 800 godzin jest to 150 % czasu jej eksploatacji. Można wiec powiedzieć, że właściciel, który to zastosował zaoszczędził 50% i to bez oszukiwania kogokolwiek.W wielu przypadkach proces starzenia się lampy wygląda tak, że w pierwszych 100 godzinach pracy lampa traci nawet do 15% swojej mocy początkowej, co jest współodpowiedzialne również za to, że klienci po 100 godzinach odczuwają nagły spadek mocy uważając tym samym, że lampa była bardzo dobra a teraz przestała opalać. W tym wypadku również w pierwszej lin i chodzi o moc promieni podczerwonych odpowiedzialnych za odczuwanie ciepła. Przez następne kilkaset godzin spadek mocy jest bardzo nieznaczny i kształtuje się na poziomie 1-3% w sakli 100%. Po 800 godzinach dobra markowa lampa będzie miała jeszcze 76% swojej mocy początkowej a po następnych 100 jej moc spadnie o 1-2%. Czy jest to faktycznie powód, aby ją wymienić? W rzeczywistości, nawet z godnie z zaleceniem producentów Lampe powinniśmy wymieniać, gdy jej moc spadnie, poniżej 70% czyli w naszym przypadku będzie to prawdopodobnie 1100 godzin. Teoria jest jednak teorią a w praktyce odpowiedzialność za nasze konieczne wydatki związane z zakupem nowych lamp będzie SkinControl, który z godziny na godzinę będzie zarabiał dla nas pieniądze czuwając nad tym, aby wychwycić nagły spadek mocy czy też doczekać się chwili, w której lampa faktycznie osiągnie swoją moc 70%. Jeśli posiadamy w swoim salonie słabsze urządzenia przeznaczone dla klientów, którzy lubią opalać się rozsądna dawką UV, zachowując przy tym umiarkowaną moc chwilową lampy to lampy, które osiągnęły w powolnym i liniowym procesie starzenia wartość 70% możemy przełożyć i nadal eksploatować. Warunkiem takiej eksploatacji jest dalsza obserwacja spadu ich mocy. Aby dokładnie określić punkt czasowy, w którym powinna nastąpić wymiana lamp w solarium należy w sposób ciągły śledzić spadek mocy erytermalnej lampy. Pamiętajmy, że nie idzie on jednak w parze, o czym wielu nie wie, z utratą mocy emitowanej fali podczerwonej odczuwanej przez klienta jako ciepło. Znając aktualną moc erytermalną, czyli moc promieni odpowiedzialnych z opalania wiemy, czy efektem opalania będzie brąz. Oczywiście, jeśli chcemy zadawalać, nieświadomego tego zjawiska klienta, nastawionego przede wszystkim na ciepło, to nie zwojujemy na tym polu za wiele. Jeśli jednak uświadomimy klientów o tym, że to nie ilość ciepła wydzielanego aktualnie przez lampę ich opala, lecz poziom promieni UV, to będzie on nam za to w przyszłości wdzięczny. Dodatkowym aspektem jest fakt tego, że ciepła skóra opala się gorzej i jest to fizycznie wytłumaczalne. Skóra walczy z udarem termicznym, który w przypadku naszego organizmu ma większy priorytet aniżeli procesy melanogenezy. Energia dostarczona podczas opalania zostanie przekazana na chłodzenie organizmu. Efektywne opalanie z obopólnym zyskiemCzęsto zauważamy w solariach przypadki, w których pozornie normalne zachowanie klienta nie jest ani efektywne dla niego ani ekonomiczne dla właściciela salonu. Klient przychodzi i jeśli jest już stałym bywalcem salonów solaryjnych, w których nie raz poparzył swoja skórę zaczyna od bezpiecznego w swoim mniemaniu czasu opalania, czyli przykładowych 10 minut, po czym z wizyty na wizytę dodaje sobie łącznie około 50% procent czasu osiągając po czterech wizytach czas 15 minut. Tu zauważywszy podczas czwartej wizyty, iż dawka taka nie była do końca bezpieczna, ponieważ odczuł on pewien dyskomfort w nocy po opalaniu obniża on czas piątego seansu do 12 minut i pozostaje w nim można powiedzieć dożywotnio. Czy ma to faktycznie sens? Zdecydowanie nie, nie jest to opłacalne ani dla klienta ani dla właściciela salonu. Takie opalanie można uznać za bardzo mało efektywne, ponieważ dawka promieni nie jest dopasowywana do potrzeb skóry klienta i nie uwzględnia ani stopnia zużycia się lamp, ani rodzaju urządzenia, jeśli klient korzysta z różnych. Można powiedzieć, że klient opalając się w ten sposób gra na loterii, która nie służy tak na prawdę nikomu. Dzięki SkinControl mają Państwo nowe niepowtarzalne i niespotykane dotąd możliwość. Mierząc skórę i obliczając efektywna i zarazem bezpieczną dawkę rumieniotwórczą możecie zagwarantowanie klientowi indywidualny program opalania, którego wynikiem będzie lepszy i bardziej trwały wynik dotyczący efektów jego opalania przy jednoczesnym podniesieniu obrotu salonu.Drugim bardzo częstym przypadkiem jest klient, który już przy pierwszej wizycie szarżuje z czasem opalania i ulega poparzeniu. Nie wiedząc faktycznie nic o mocy lamp w naszym solarium wykupuje podczas pierwszej wizyty 15 minut, po czym z powodu przedawkowania zaprzestaje korzystania z solarium na okres tygodnia. Pierwsza wizyta w przypadku poparzenie nie liczy się w ogóle, ponieważ jego skóra zamiast produkować pigment przez następne dni będzie walczyć poparzeniem. Przy drugiej wizycie, która powinna być traktowana po poparzeniu tak jak pierwsza decyduje się na 12 minut, które okazują się ponownie zbyt wysokim czasem ekspozycji jego nie dość, że nie przygotowanej a nawet świeżo poparzonej skóry. Ulega on ponownie, tym razem już nieco mniejszemu poparzeniu, co prowadzi do ponownej przerwy w opalaniu. Następnym razem wykupuje 8 minut i zaczyna dopiero wtedy faktyczny proces opalania. Nie rozumiejąc procesów opalania oraz pamiętając poparzenie przy 15 i 12 minutach nie będzie się już nigdy decydował na tak długie czasu w obawie przed poparzeniem. Po kilku wizytach zwiększy czas na 10 minut i stwierdzi, że wcale nie jest tak opalony jak chciał, a wydał już wystarczająco dużo pieniędzy. Wydał środki, jego oczekiwania nie są spełnione a więc salon jest po prostu zły a urządzenia nie opalają, lecz tylko parzą. Na podstawie tych dwóch przypadków widzimy, że efektywne opalanie w solarium polega na umiejętności ułożenia odpowiedniego planu opalania, do którego niezbędnym elementem jest poznanie indywidualnej dawki rumieniotwórczej danego klienta i umiejętne poprowadzenie go do upragnionego celu, jakim jest w większości przypadków trwała opalenizna. Aby było to skuteczne i realizowalne w najkrótszym z możliwych czasów nie możemy w żadnym momencie opalania doprowadzać do jego przedawkowania i jednocześnie aplikować maksymalną z możliwych, bezpieczną ich dawkę. Bez uwzględnienia aktualnej mocy lamp, których to moc na przestrzeni roku może różnić się nawet do 30 i więcej procent nie jest to w ogóle możliwe. Dodatkowym problemem jest aktualna kondycja skóry klienta i jego biologiczny fototyp. Wszystkie te aspekty mogą przestawać mieć znaczenie w przypadku zastosowania systemu SkinControl i umiejętnego obchodzenia się z wynikami pomiarów. W wyniku zastosowania SkinControl możemy oczekiwać wzrostu obrotu z klientem sięgającego nawet 15%. Najtańszy sposób pozyskania nowego klienta.Fakt pomiaru skóry przed pierwszym opalaniem w salonie jak i wydruk paragonu będącego jednoczesnym świadectwem naszego profesjonalizmu jak i wspaniałym nośnikiem reklamy naszego salonu to sposoby na podniesienie naszego obrotu. W ten oto sposób bez dodatkowego wkładu pracy pozyskujemy ludzi, którzy nie byli zainteresowani opalaniem się w solarium. Grupa ta jest bardzo ważna, ponieważ nie jest ona wynikiem bycia lepszym cenowo od konkurencji. Została ona wygenerowana przez nas samych i będzie lojalna ponieważ powodem odwiedzenia salonu nie była cena usługi. Taki klient to fundament gwarantujący przetrwanie wojny cenowej jakie od kilku lat panuje w naszej branży.Kosztów pozyskania takich klientów nie jesteśmy w stanie wyliczyć, ale zadajmy sobie pytanie: ile wart mi jest jeden nowy klient, ile mogę za niego zapłacić? Czy dotychczasowe akcje reklamowe, w radio, prasie, na plakatach czy banerach są w stanie, w tak tani sposób, zagwarantować mi nowych klientów. Proszę przeliczyć koszt reklamy i podzielić na klientów, którzy zareagowali na naszą akcję tym, że nas odwiedzili powiększając grono naszych klientów. Takie statystyki warto robić aby maksymalizować zyski i bardziej świadomie inwestować w pewne i ekonomicznie opłacalne nośniki reklam. Do tych ostatnich należy już samo posiadanie SkinControl w swoim salonie. Dodatkowa reklamą dla naszych klientów jest ogólnodostępna strona referencji SkinControl zlinkowana do najważniejszych i najlepiej wypozycjonowanych od wielu lat polskich stron poświęconych opalaniu w solarium czyli www.solarium.pl oraz www.solarium.info.pl. |
|||||||
|
|||||||
|
© Wyłączny importer: Press & Media, 45-087 Opole ul. Powstańców 32a/1 |
|||||||